W ostatnich latach nasze życie cyfrowe przeniosło się na platformy i do aplikacji. Platformy VOD, cyfrowe usługi muzyczne, pakiety sportowe, kursy językowe, aplikacje fitness czy gry online – wszystko dostępne na wyciągnięcie ręki, najczęściej w modelu subskrypcyjnym. Każda z usług z osobna wydaje się niewielkim wydatkiem, cena subskrypcji bardzo rzadko przekracza kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Jednak, kiedy policzymy je wszystkie razem, może się okazać, że miesięcznie na same subskrypcje wydajemy kilkaset złotych.
Problem w „niewidoczności”
To właśnie w tej „niewidoczności” tkwi największy problem. Subskrypcje pobierają opłatę automatycznie, często zapominamy, że wciąż z nich korzystamy. Zdarza się, że płacimy za dostęp do platformy, której nie włączaliśmy od miesięcy.
Przegląd i ocena
Jak temu zaradzić? Warto raz na kwartał zrobić gruntowny przegląd subskrypcji. Pomocne mogą być zestawienia w bankowości internetowej czy aplikacjach mobilnych. Kolejny krok to ocena: z których usług faktycznie korzystamy, które niekoniecznie są nam potrzebne, a o których subskrypcjach po prostu zapomnieliśmy i powinniśmy z nich już dawno zrezygnować.
Warto też ustawić przypomnienie w kalendarzu na dzień przed końcem okresu próbnego lub promocji, by uniknąć niechcianych opłat. Często jest tak, że dana usługa jest darmowa lub symbolicznie płatna w okresie próbnym, a po jego zakończeniu cena wyraźnie rośnie. Subskrypcja zaś odnawia się automatycznie.
Plany rodzinne
Dobrą praktyką jest korzystanie z planów rodzinnych czy pakietów łączonych, np. wspólnej subskrypcji muzycznej dla kilku domowników zamiast wielu pojedynczych kont.
Fot. Pixabay
